Powrót | Zarząd | Placówki | Kalendarz | Duchowość | Nowości | PocztaAdresownikLinki

 Uroczystości pogrzebowe śp. ks. Zenona Rokity SCJ
   07 listopada 2005 r.

W tobie, o Serce Jezusa,
 swą ufność złożyłem
i nie będę zawiedziony na wieki!
 

W dniu 7 listopada w kościele parafialnym pw. Najśw. Serca Pana Jezusa w Stadnikach odbyły się uroczystości pogrzebowe śp. Ks. Zenona Rokity SCJ.

O godz. 12.00 przywieziono trumnę z ciałem a następnie rozpoczęła się modlitwa różańcowa w intencji zmarłego.

Mszy św. pogrzebowej przewodniczył ks. kard. Stanisław Nagy SCJ, a kazanie wygłosił. ks. Zdzisław Kozioł. Po Mszy św. nastąpiło odprowadzenie ciała na cmentarz w Stadnikach.

 

 

 

W 62. roku życia, w 44. roku Profesji Zakonnej i 36. roku kapłaństwa,

dnia 4 listopada 2005 roku w Lublinie zasnął w Sercu Jezusa

 Ks. Zenon Rokita

SERCANIN

Urodził się 1 stycznia 1944 r. w Warce. Pierwsze śluby zakonne złożył 17 grudnia 1961 r. w Pliszczynie, natomiast święcenia kapłańskie przyjął 25 czerwca 1970 r. w Krakowie.

Po święceniach kapłańskich w latach 1970-72 pracował w sekretariacie dla dobroczyńców w Krakowie. Był wikariuszem w Węglówce, Bieruniu Starym, Ostrowcu Świętokrzyskim. Pełnił funkcję proboszcza w Pliszczynie, Binczarowej, Węglówce, Ostrowcu Świętokrzyskim, ekonoma w Stopnicy, kapelana w Gorzkowie, przełożonego w Gdyni i Lublinie.

 

Będziemy polecać miłosierdziu Bożemu naszych zmarłych współbraci, krewnych i dobroczyńców. Za zmarłego współbrata, zakonnika naszej Prowincji, każdy kapłan odprawi dwie Msze święte.

Pozostali zakonnicy ofiarują dwa uczestnictwa we Mszy świętej i dwie cząstki różańca.

(Dyrektorium prowincjalne, 85)

GALERIA


 

 Kazanie ks. ekonoma prowincjalnego Zdzisława Kozioła wygłoszone w czasie mszy św. pogrzebowej śp. ks. Zenona Rokity

Eminencjo, nasz Księże Kardynale! Sercańska Rodzino kolejny raz pogrążona w żałobie!, Czcigodne Siostry solidarne w modlitwie i żałobie! Drogi Bracie ks. Zenona z całą rodziną! I wszyscy uczestnicy tej żałobnej modlitwy!

Każda śmierć, każda trumna i ta dzisiejsza również zmusza nas do refleksji na życiem i sensem człowieka. Jako ludzie wierzący i w większości osoby duchowne zróbmy to zainspirowani dzisiejszymi czytaniami liturgicznymi. Stajemy w pokorze przed tajemnicą życia i śmierci. Ale jednocześnie z nadzieją wsłuchani w Słowo Boże.

Św. Paweł mówi nam: „Wiemy, że Bóg z tymi, którzy Go miłują współdziała we wszystkim dla ich dobra, z tymi, którzy są powołani według Jego zamiaru”( Rz 8,28).

A człowiek powołany jest do życia, do jedności z Chrystusem, do Kościoła, do świętości, do chwały nieba (Rz 8, 29-30).

Powołanie do życia. Boże powołanie objawia się najpierw w stworzeniu (Rdz 1-2), a w szczególności w stworzeniu człowieka na obraz i podobieństwo Boże (Rdz l, 26-27). Dzięki temu posiada najwyższą z wszystkich istot ziemskich godność (Ps 8).

Powołanie do zjednoczenia z Chrystusem. Jest to kulminacyjny punkt powołania człowieka (Kol l, 15-20). Dzięki uczestnictwu w misterium Chrystusa zostaje uwolniony od grzechu, śmierci, od wszelkich form niewoli; na chrzcie św. staje się dzieckiem Bożym. Jest jednocześnie powołanie do Wspólnoty Ludu Bożego – Kościoła. Zjednoczenie z Chrystusem mocą Ducha Świętego dokonuje się w Kościele (LG 2-4). Kościół jest sakramentem zbawienia dla wszystkich (LG 1) i służy wszystkim. Przynależący do Kościoła jest jednocześnie uczestnikiem jego misji. Kościół to komunia powołanych, gdzie każdy ma swoje niezastąpione miejsce. To miejsce jedyne w Kościele otrzymujemy na podstawie szczególnego daru Ducha Świętego, nazywanego charyzmatem (l Kor 12). Różnorodność poszczególnych powołań zawdzięczamy różnorodności charyzmatów. I tu jest szczególne miejsce dla tych, którzy powołani są w Sercu Jezusa, i tu jest nasze powołanie Księży Sercanów.

Powołanie do świętości najpełniej realizuje się w Kościele. Bóg oczekuje od nas, że na Jego powołanie odpowiemy nie w jakikolwiek sposób, ale w sposób najbardziej autentyczny. Być powołanym do świętości to być we­zwanym do dania tej najlepszej odpowiedzi na Boże powołanie. Nie jest to więc jakieś dodatkowe powołanie skierowane do niektórych, ale jest to zaproszenie do dania odpowiedzi w auten­tyczny sposób na jedyne powołanie. Jak wszyscy są powołani, tak wszyscy są wezwani do dania autentycznej pełnej odpowiedzi na to powołanie. Istnieje tyle rodzajów świętości, ile jest specyficznych powołań.

Powołanie do chwały nieba. Pełna realizacja powołania ma miejsce poza tym ziemskim życiem. Kościół osiągnie swoją pełną realizację w chwale nieba (LG 48). Każde powołanie jest dążeniem ku pełni eschatologicznej.

Drogi Zenku! Twoje powołanie do życia rozpoczęło się tam w Warce przeszło sześćdziesiąt lat temu. I tam się rozpoczęło Twoje powołanie do wiary i do Kościoła dzięki wierze Twoich nieżyjących już rodziców, którzy zadbali o to byś przyjął chrzest w tamtejszym kościele parafialnym.

Pierwszego września 1959 roku tu w Stadnikach rozpoczęła się Twoja wędrówka szlakami Zgromadzenia Księży Sercanów. Tu rozpoczęło się Twoje szczególne współdziałanie z Tym, który Cię powołał według Swego zamiaru.

Choć po ludzku mówiąc były to więzy czasowe to jednak prowadzące do całkowitego poświęcenia się służbie Chrystusowi w Tym Zgromadzeniu, co nastąpiło 17 grudnia 1961 roku w Pliszczynie. Następnie studia seminaryjne w tych stadnickich murach ukończone święceniami kapłańskimi 25 czerwca 1970 roku w Krakowie.

Po święceniach praca w sekretariacie dla dobroczyńców w Krakowie. Wreszcie tak przez Ciebie upragniona posługa duszpasterska jako wikariusz w Węglówce, Bieruniu Starym, Ostrowcu Świętokrzyskim i jako proboszcz w Pliszczynie, Binczarowej, Węglówce, Ostrowcu Świętokrzyskim, czy ekonom w Stopnicy, kapelan w Gorzkowie, przełożonego w Gdyni i Lublinie. W Lublinie wśród codziennych trosk, nagle 4 listopada w godzinie miłosierdzia i pierwszy piątek miesiąca Miłosierne Serce Jezusa powołało Cię do ostatniego etapu ludzkiego pielgrzymowania, do chwały nieba.

Przez ten czas 62 lat życia w tym 44 lata wierności Profesji Zakonnej i 36 lat posługi kapłańskiej starałeś się na miarę daną Ci od Pana realizować Chrystusowe zaproszenie: „Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych.” I doświadczyłeś prawdziwości Jego słów: „jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie”.

A Twoje przesłanie do nas Zenku? Może chciałbyś nam powiedzieć: Miał racje ks. Jan Twardowski, kiedy w jednym ze swoich wierszy napisał: „śpieszmy się kochać ludzi, bo tak szybko od nas odchodzą”. Ale troszeczkę zmodyfikujcie: „śpieszmy się kochać ludzi i Serce Jezusa, bo tak szybko odchodzimy”.

I choć w naszym sercu pozostaje dziś smutek i żal, to jednak Chrystus chce nam żyjącym przez tę trumnę przypomnieć, że On także przeszedł przez śmierć, pokonał ją i zmartwychwstał. Chrystus powiedział: „Ja jestem zmartwychwstanie i życie, kto wierzy we Mnie choćby i umarł żyć będzie”.

 


 

 Przemówienie ks. prowincjała Tadeusza Michałka na pogrzebie śp. ks. Zenona Rokity

„Wykonało się! Ojcze w Twoje ręce powierzam ducha mego”.

W pierwszy piątek miesiąca, w godzinie miłosierdzia, w której Chrystus przygarnął wszystkich do siebie, nasz współbrat ks. Zenon Rokita oddal swego ducha Bogu . Tak znamienna i symboliczna to chwila, zwłaszcza dla Księży Sercanów, którzy w tej godzinie uświęcają swoja pracę, swoje życie rozważaniem męki Jezusa, Jego godziny miłosiernej miłości, Jego ofiary składanej Ojcu za zbawienie świata.

„Wykonało się !” – nie miał ks. Zenon zbyt wielu chwil na zastanowienie się, że to już sam Pan nadchodzi, zapukał niepostrzeżenie wypełniając słowa ewangelii „czuwajcie i bądźcie gotowi...”!

W tak krótkim czasie, tak szybko musiał otworzyć drzwi pukającemu Panu. Mocno ufamy, że jego sercańskie, zakonne, kapłańskie ”fiat” za wzorem o. Założyciela przygotowywało go do wypowiedzenia swego niepowtarzalnego „wykonało się”.

Bardzo bowiem pragniemy, choć ludzkie słabe siły to utrudniają, aby całym swym życiem wypełniać wolę Boga. Wierzymy, że tak było w życiu naszego współbrata, które już 44 lata kształtuje profesja zakonna, które uświęcało 36 lat kapłaństwa.

Śp. ks. Zenon Rokita pełnił liczne posługi: w administracji zakonnej, jako ekonom wspólnoty nowcjackiej, kapelan w Gorzkowie, długie lata pracował w duszpasterstwie ( jako wikariusz w Węglówce, Bieruniu Starym, Ostrowcu Św., ) jako proboszcz (w Pliszczynie, Binczarowej, Węglówce, Denkowie), przełożonego domu zakonnego w Gdyni i aktualnie w Lublinie.

W imieniu Prowincji Polskiej i współbraci dziękuję Ci ks. Zenonie, nasz współbracie, za każde spełnione dobro, za oddanie Bogu i bliźnim, za realizacji woli Bożej w różnych, nieraz i trudnych, momentach swego życia. Ciągle miał jakieś plany, chciał jeszcze czegoś dokonać – jako przełożony w domu studentów widział takie możliwości i cieszył się z danej mu szansy.

Bardzo serdecznie dziękuję za obecność i przewodniczenie Eucharystii ks. kardynałowi Stanisławowi Nagiemu. Dziękuję współbraciom z Lublina i Stadnik za przygotowanie naszej pogrzebowej liturgii. Dziękuję siostrom i duchowieństwu. Dziękuję wszystkim współbraciom przybyłym z licznych wspólnot z Polski i z zagranicy – za ten wyraz naszego autentycznego „sint unum”. Serdecznie dziękuję ks. ekonomowi prowincjalnemu za wygłoszoną homilię. Dziękuję wszystkim przybyłym na pogrzeb śp. ks. Zenona Rokity, szczególnie zaś licznie przybyłej rodzinie, przyjaciołom i rodakom. Bóg zapłać!