|
|||||||||||||||
|
Siostra ta, przez długie lata pracująca przy Ojcu Świętym, równocześnie świadek jego ostatnich chwil życia, podczas niedawnej bytności w Polsce przekazała ornat, jeden z ostatnich, używanych za życia przez papieża, na ręce proboszcza z Węglówki, sercanina ks. Stanisława Stańczyka. - Jest to dla Węglówki drogocenny prezent - relikwia.
- Siostra Eufrozyna bardzo nas wzruszyła i zarazem zaskoczyła tym darem. - cieszy się proboszcz. - Miało to miejsce podczas mszy świętej sprawowanej przez kardynała Stanisława Nagyiego, przyjaciela Węglówki i wielkiego przyjaciela zmarłego już papieża. Taką decyzję podjął pod koniec życia Jan Paweł II. W osobie siostry Eufrozyny nasza parafia miała swojego przedstawiciela w Watykanie, natomiast Węglówka stała się swoistym Castel Gandolfo dla kardynała Nagyiego, który co roku spędza tutaj swój urlop. Jan Paweł II, będąc jeszcze biskupem krakowskim, przebywał w naszej parafii i wiele szczegółów z tego pobytu pozostało w pamięci kardynała. Węglówkę kojarzył on nie tylko jako pięknie położoną miejscowość, ale i jako miejsce pierwszych spotkań oazowych. Siostra Eufrozyna, urodzona w Raciborowicach koło Wieliczki, niedawno obchodziła 50-lecie ślubów zakonnych, a jej rodzice, jak wspominała podczas przekazania papieskiego ornatu, właśnie w tym kościele, przed laty zawierali związek małżeński. Papieski ornat ofiarowany Węglówce jest jednym z niewielu w krakowskiej archidiecezji. Drugi, bardziej znany, znajduje się w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w krakowskich Łagiewnikach. Ornat papieski jest dla węglowskiej parafii relikwią bezcenną, nie tylko z racji otwartego niedawno procesu beatyfikacyjnego zmarłego papieża Polaka. ADOM Źródło: Dziennik Polski
| |||||||||||||||