Powrót | Zarząd | Placówki | Kalendarz | Duchowość | Nowości | PocztaAdresownikLinki

 

Warszawa, Wielkanoc 2006

 

Pokój mój daję wam (Mk 16,6)

 Drodzy Współbracia! 

 

 

Chrystusowy dar pokoju jest jednym z najcenniejszych owoców Jego zmartwychwstania.  Kiedyś, w noc paschy, darem wewnętrznego pokoju cieszył się lud Izraelski, podczas gdy w Egipcie rozlegał się wielki płacz, którego skutkiem był ogarniający ich serca nieopisany lęk.

Pascha przez którą przeszedł Jezus i którą On sam w sobie nosi - jako Baranek bez skazy, cichy i pokorny, zabity za nasze grzechy (por. Iz 53) - ta Jego Pascha jest już darem dla wszystkich ludów i narodów. Chrystus bowiem wyzwala wszystkich ludzi.

Oto jednak po tylu wiekach od tego wydarzenia wciąż jesteśmy świadkami, jak bardzo współczesny świat potrzebuje tego najcenniejszego daru - daru pokoju, którego sam sobie nie może udzielić. Cała ludzkość i każdy człowiek indywidualnie poszukuje pokoju, który sięga najgłębszych pokładów duszy, serca, umysłu. Takiego pokoju nie mogą zapewnić instytucje, państwa i choćby najdoskonalsze systemy obronne.

I oto, w tym naszym zagubieniu w mateczniku współczesnych lęków przychodzi Jezus zmartwychwstały i przynosi przesłanie pokoju: Pokój wam, nie bójcie się (Mk 16,6). On sam jest tym Pokojem. On ofiaruje owoc swej Boskiej miłosiernej miłości. To jest dar całej Przenajświętszej Trójcy – dar, który przenika całą ludzką rzeczywistość skutkami odkupienia.

Zarząd Prowincji Polskiej przesyła to wielkanocne przesłanie pokoju i miłości wszystkim Wspólnotom oraz wszystkim Współbraciom.

Kiedy spojrzymy na nasze życie zakonne i kapłańskie, to można zauważyć, że nie brakuje w nim zranień, a także duszących skutków cywilizacji lęku i braku ufności:

- obawy o nasze jutro, o nowe powołania,

- obawy o przyszłość naszych dzieł apostolskich i charytatywnych,

- obawy czy wystarczy nam środków do życia i działalności,

-  lęku przed utratą zdrowia, znaczenia, pozycji, a może i życia? 

Lęki te i obawy są tylko objawem o wiele głębszych lęków, które sięgają serca, duszy, naszego umysłu: Czy jestem na swoim miejscu? Może znajdę lepszą pracę w innej wspólnocie? Może odejdę do diecezji lub do „świata”? Może znajdę sobie jakąś inną miłość? A co się stanie, gdy Bóg zabierze mi bliskich, ulubionych współbraci, przyjaciół? Co się stanie, kiedy zakończy się moja posługa, mój urząd? Co będzie, kiedy przyjdzie mi żyć i  pracować z innymi współbraćmi czy w innej wspólnocie? Litania naszych lęków może być jeszcze dłuższa!

Jak bardzo one nam towarzyszą i snują się po drogach naszego życia zakonnego i kapłańskiego! Może jest tak dlatego, że wciąż nie ujrzeliśmy w naszej wędrówce do Emaus kroczącego z nami Jezusa. A przecież myśmy poznali i uwierzyli Miłości jaką Bóg ma ku nam (por. 1 J 4,16), aby być sługami pojednania ludzi i świata w Chrystusie (RŻ,7).

Każdy z nas, może nawet ze łzami w oczach, wypowiedział kiedyś słowa: In te Cor Jesu speravi. Wiara i ufność w miłość Boga winny przemieniać nasze życie, wyzwalać z wszelkich obaw i lęków przed pełnym darem z siebie.

Wszystko może wrócić do wewnętrznego, duchowego ładu. Możemy ponownie wrócić do pierwotnej miłości, gdyż Chrystus zmartwychwstały ofiarował nam nowe życie, nowe serce, nowego ducha. On „wszystko czyni nowe” (por. Ap 21,5).

Niech zatem Jezusowe nie bójcie się na dobre zagości w naszym życiu zakonnym i kapłańskim, niech ono ogarnie nasze serca i dusze. Niech uleczy z wszelkich życiowych zranień, grzesznych zranień i osobowościowych braków. Pokój mój daję wam (Mk 16,6): pokój wewnętrznego ładu, piękna, harmonii, który ogarnia całe nasze duchowe jestestwo. Jezus daje nam siebie, więc daje nam wszystko. Z ufnością i pokorą przyjmijmy ten dar!

 

Życzymy sobie i każdemu z Was, Drodzy Współbracia, tego niezgłębionego daru. Niech zatem rzeczywistość paschalna całkowicie przemienia nasze życie osobiste i wspólnotowe i prowadzi do wiecznie żyjącego Boga. Wtedy dopiero zrozumiemy misterium Wielkiej Nocy.

  

Z wielkanocnym pozdrowieniem

 

Chrystus zmartwychwstał - Prawdziwie zmartwychwstał !

 

  

Ks. Tadeusz Michałek SCJ

            prowincjał

      wraz ze swoją Radą