Powrót | Zarząd | Placówki | Kalendarz | Duchowość | Nowości | PocztaAdresownikLinki

  Informacje z Kurii Prowincjalnej
     23.12.2004 21:09:43

Warszawa, 30.08.2004 r.

L.dz. 205/2004

Drodzy Współbracia Misjonarze!

Ideałem mego życia, życzeniem, które wyrażałem ze łzami w oczach w mojej młodości, to pragnienie pozostania misjonarzem i męczennikiem. Wydaje mi się, że życzenie to spełniło się. Misjonarzem jestem przez więcej niż stu misjonarzy, jakich mam we wszystkich częściach świata (NQ, t. V, s. 533). Taką myśl wyraził u kresu swej ziemskiej pielgrzymki Ojciec Założyciel Leon Jan Dehon. W kontekście zbliżającej się jego beatyfikacji słowa te nabierają nowego sensu i szczególnej apostolskiej wymowy.

Zakończony już jubileusz 75.lecia obecności Księży Sercanów na polskiej ziemi uświadomił nam doniosły wkład polskich Sercanów w dzieło misji. Ten bardzo istotny wymiar życia apostolskiego Prowincji został dostrzeżony w dokumentach X Kapituły Prowincjalnej. Znajduje on doniosłe miejsce w Projekcie Apostolskim Prowincji przyjętym przez X Kapitułę Prowincjalną. Jednym z konsultatywnych wniosków tejże Kapituły jest propozycja, aby do wszystkich misjonarzy ad gentes Przełożony Prowincji wraz ze swoją Radą skierował list wyrażający podziękowanie za ich misjonarski trud. Realizując zamysł ostatniej Kapituły Prowincjalnej, pragnę ze swoją Radą, skierować do wszystkich misjonarzy słowo głębokiej wdzięczności całej Polskiej Prowincji wobec każdego współbrata, podejmującego pracę misyjną w krajach ad gentes oraz w krajach Europy Wschodniej i Zachodniej.

Misje ad gentes są w życiu Prowincji bardzo istotnym wymiarem jej apostolstwa. Świadczą one o jej żywotności, wyrażają piękno jej charyzmatu i czynią z jej członków głosicieli miłości Boga w świecie. Można powiedzieć, że w sposób istotny misje są dumą Zgromadzenia, a także i naszej Prowincji, która od prawie czterdziestu lat bardzo dynamicznie włącza się w ten żywotny nurt apostolstwa całego Zgromadzenia. Na ich znaczenie w naszym prowincjalnym i eklezjalnym życiu zwrócił także baczną uwagę sam Ojciec Święty Jan Paweł II w skierowanym do nas w 2003 roku liście jubileuszowym: „Powiedzenie Ojca Założyciela: dajcie poznać światu miłość Serca Jezusowego przemienia się dzisiaj w obowiązek i trud głoszenia oraz przybliżania światu cywilizacji miłości. Cieszę się, że polscy sercanie podejmują liczne dzieła apostolskie i misyjne w wielu krajach: Indonezji, Kongu, Kamerunie, Republice Południowej Afryki, Indiach i Filipinach. Z gorliwością podejmujecie także zadania ewangelizacji w krajach europejskich: w Finlandii, Austrii, Chorwacji, Niemczech, Szwajcarii, Francji. Z poświęceniem Wasza Wspólnota służy pomocą w krajach byłego bloku komunistycznego: na Białorusi, w Mołdawii, na Ukrainie, w Słowacji. Istotą Waszej posługi w tych krajach jest praca duszpasterska, a także pomoc społeczna i charytatywna”.

Patrząc od strony statystycznej, obecnie ponad 80 współbraci wywodzących się z Polskiej Prowincji, lub dalej do niej należących, ofiarnie pracuje w różnych rejonach świata. W krajach typowo misyjnych, jak: Indonezja, Kongo, Kamerun, Filipiny, Indie, RPA pracuje 30 współbraci, we Finlandii 7 współbraci, w Dystryktach BIA i MUK 26 współbraci, w Regionie ACR 7 współbraci z Polskiej Prowincji. Wspomnieć także należy o kilkunastu współbraciach podejmujących różne zaangażowania apostolskie i duszpasterskie w innych krajach europejskich (Słowacja, Niemcy, Szwajcaria, Francja, Anglia). W ogólności jest to pokaźna cyfra, która wskazuje na wkład Polskiej Prowincji w życie Zgromadzenia i Kościoła powszechnego. Nie można jednak ująć w statystyki ofiary i poświęcenia, gotowości na utratę zdrowia, a nawet życia, co nieustannie towarzyszy wielu misjonarzom. Taki duch sercańskiej dyspozycyjności jest chwałą i radością całej naszej Prowincji i Zgromadzenia. Często przecież wspominamy ofiarność tych współbraci, którzy oddali życie „na posterunku” lub po wieloletniej pracy w licznych krajach misyjnych. Wspomnieć zwłaszcza należy: ks. Zdzisława Słupczyńskiego (+ 1971), ks. Idziego Biskupa (+ 1985), ks. Bogdana Balasę (+ 1988), ks. Eugeniusza Wiśniewskiego (+ 1994), ks. Jerzego Szemplińskiego (+ 1995), ks. Mieczysława Pajdzika (+ 1995), ks. Lucjana Walczaka (+ 1997), ks. Jana Adamiuka (+ 1998).

Z pewnością każdy misjonarz wkłada całe swe serce w to wielkie Boże dzieło. Ono raduje nasze serca, daje nam poczucie realizacji misji Założyciela i mocno integruje nas ze współczesnym Kościołem i całą ludzkością.

Naszą wspólną troską dzisiaj są nowe powołania misyjne. Często kierujemy do Boga błagalną modlitwę, aby wyprawił robotników na swe wielkie żniwo. Z drugiej jednak strony ofiarny trud, postawa życia, entuzjazm w realizacji tej posługi mobilizuje wielu młodych współbraci do podjęcia w najbliższej przyszłości pracy misjonarskiej. Entuzjazm ten, wytrwałe dzielenie się trudami i radościami tej pracy z młodymi ludźmi objętymi naszym sercańskim duszpasterstwem, na pewno przyczyni się do wzrostu nowych powołań. O powołania te pragniemy z większą determinacją zabiegać i troszczyć się o nie.

Aktualnie wzrost zapału misjonarskiego pośród młodego pokolenia sercanów jest konieczny, ponieważ wciąż napływają liczne prośby z krajów i prowincji misyjnych Zgromadzenia, a także z wielu krajów europejskich, aby spieszyć im z pomocą personalną. Co czynić, aby spełnić te oczekiwania i zadania, aby podjąć to wielkie wyzwanie?

Odpowiedź na to podstawowe pytanie znajduje się we wzroście liczby powołań misyjnych oraz w samej chęci młodych współbraci do wyjazdu, do podjęcia tego wielkiego Bożego wyzwania. Patrząc tylko po ludzku coraz trudniej będzie wypełniać wszystkie oczekiwania, gdyż wewnętrzne życie Prowincji, jej dzieła apostolskie, istniejące struktury, w tym i formacyjne, wymagać będą troski o należyty i dobrze uformowany sercański personel. Ufamy jednak, że z Bożą pomocą podołamy tym oczekiwaniom i wyzwaniom.

Dziękując wszystkim współbraciom misjonarzom za ich wielki trud, pragniemy bardzo gorąco podziękować ks. Stanisławowi Święchowi za długą, dwunastoletnią posługę naszym misjonarzom. Przez ostatnie lata pełnił on ofiarnie funkcję Sekretarza Misji Zagranicznych. Przyczynił się nade wszystko do rozwinięcia i podtrzymania bardzo dobrych kontaktów z rodzinami naszych współbraci misjonarzy, organizował dla nich spotkania formacyjne, zjazdy, odwiedzał i prowadził korespondencję. Troska o należyty i godny pobyt misjonarzy w Polsce, wyrażała się także opieką nad ich zdrowiem, formacją misjonarską i duchową. Ks. Stanisław zabiegał także o środki finansowe na potrzeby misyjne. Stworzenie swoistej „prokury misyjnej” przy sekretariacie misji to także kolejne wyzwanie.

Oczywiście praca ta wymaga kontynuacji i rozwinięcia. Nowe czasy, przemiany społeczno-gospodarcze, kulturowe, a także eklezjalne wymuszają potrzebę poszukiwania nowych rozwiązań. Tego należy życzyć jego następcy ks. Ryszardowi Misiowi, który w sierpniu 2004 roku podjął tę ważną posługę w życiu Prowincji Polskiej. Zdobyte przez niego doświadczenie wieloletniej pracy misyjnej we Finlandii, odpowiednie wykształcenie misjologiczne, znajomość języków obcych, pełnienie funkcji Radnego Generalnego (w latach 1997 - 2003), a zwłaszcza odpowiedzialność w Radzie Generalnej za sektor misyjny Zgromadzenia, niewątpliwie przyczynią się do owocności i skuteczności podejmowanej przez niego animacji misyjnej w Prowincji.

Wszystkim misjonarzom życzymy wielu łask Bożych w trudach codziennych misjonarskich zajęć, życzymy zdrowia i sił. Gorąco zapraszamy do wspólnot naszej Prowincji, które zawsze starają się być szczególnie otwarte i życzliwe wobec wszystkich współbraci misjonarzy.

Samych misjonarzy zachęcamy do modlitwy w intencji nowych powołań misjonarskich do naszego Zgromadzenia. Zachęcamy także do tego, aby podczas swych urlopowych czy okolicznościowych pobytów w Polsce, chętnie i pozytywnie dzielili się doświadczeniami swojej pracy z młodymi współbraćmi, aby tym samym budzić w nich pragnienie misyjnej pracy.

Niech słowa samego Założyciela z jednego z jego listów będą szczególnym wskazaniem i życzeniem dla wszystkich współbraci misjonarzy, a także dla całej Prowincji: Swoim misjonarzom pragnę pozostawić szczególną zachętę. Udają się oni w najdalsze strony i głoszą królestwo Serca Jezusowego za cenę wielkich ofiar i wielkiego zmęczenia. Ich życie jest życiem wynagrodzenia i ofiary, tak jak tego wymaga nasze powołanie.

Z braterskim pozdrowieniem

Ks. Tadeusz Michałek SCJ
prowincjał
wraz ze swoją Radą