|
CURIA
GENERALIZIA
CONGREGAZIONE DEI SACERDOTI
DEL
SACRO CUORE DI GESÙ
Prot. N. 181/2004
Do członków
Zgromadzenia Księży Najświętszego Serca Jezusowego
Do członków Rodziny Sercańskiej
Drodzy Współbracia!
19 kwietnia 2004 roku, w obecności Ojca
Świętego Jana Pawła II, został odczytany Dekret, który zamyka proces
beatyfikacyjny Czcigodnego Ojca Leona Dehona, założyciela Zgromadzenia
Księży Najświętszego Serca Jezusowego. Fakt ten stanowi otwarcie bramy
do beatyfikacji, przewidzianej na pierwszy kwartał 2005 roku.
Ten uroczysty akt podkreśla uznanie ze
strony Kościoła doniosłości ewangelicznej drogi, po której kroczył
Ojciec Dehon, a równocześnie przedstawia propozycję jego duchowego
doświadczenia jako drogę, aktualną dziś jeszcze, dla realizacji
„powszechnego powołania do świętości”: do doskonałości życia
chrześcijańskiego i miłości.
Ażeby ta propozycja mogła się stać,
rzeczywistym źródłem nowego życia, musimy powrócić do duchowego
doświadczenia Ojca Dehona, wychodząc od formy, w której on je wyraża i
przyjąć je, w posłuszeństwie Duchowi Świętemu, jako naukę, która uczyni
nas zdolnymi do odczytania znaków naszego czasu i wprowadzi nas w
wielkoduszne i twórcze zaangażowanie w głoszenie Dobrej Nowiny, dla
przemiany współczesnego świata.
Ukazanie podstawowych śladów tego
doświadczenia wiary, stanie się historycznym wspomnieniem, które rodzi
życie.
1. Integralny projekt życia
Z przykładu i wychowania otrzymanego w
rodzinie i w szkole, niby owoc drzewa zasadzonego w dobrej ziemi, rodzi
się wkrótce w młodym Leonie Dehon pragnienie całkowitego poświęcenia się
Jezusowi, aby być w Jego służbie w Kościele i w społeczności.
Ta świadomość całkowitej konsekracji Bogu,
która staje się dyspozycyjnością w służbie ludziom, pozostanie jako
charakterystyczny i integrujący wymiar całego jego życia. Później,
wspominając powstałe w nim pragnienie pójścia tą drogą, kiedy miał 13
lat, powie: „To, co mnie pociągało w powołaniu, było równocześnie
urokiem zjednoczenia z Chrystusem, gorliwością dla zbawienia dusz i
potrzebą obfitych łask, abym się zbawił” (NHV I, 29r).
Po długiej drodze wytrwałego szukania, na
której nie brakło nieprzewidzianych spraw i trudności – między innymi
twardy opór ojca – otrzymuje święcenia kapłańskie w Rzymie, w obecności
swoich rodziców, którzy byli szczęśliwi z wyboru jego życia. Przy tej
okazji powie: „Wstawałem jako kapłan, którego posiadł Jezus, cały Nim
samym wypełniony, Jego miłością dla Ojca, Jego gorliwością o zbawienie
dusz, Jego duchem modlitwy i ofiary”. Jest skoncentrowany na Jezusie i
będzie wzrastał z każ-dym dniem w życiu wewnętrznym i całkowitym oddaniu
siebie samego poprzez wielkoduszne i szczególne inicjatywy o charakterze
duszpasterskim i społecznym oraz w radości przyzwolenia, „by Jezus żył w
nim”, by żyć w Jego Duchu i miłować Ojca i ludzkość.
Wezwanie do kontemplacji i skuteczna
odpowiedź na trudności oraz wyzwania Kościoła i społeczności, stanowią
dwa oblicza jednej rzeczywistości konsekracji Ojca Dehona, jak również
są sekretem jego wewnętrznej siły i jego ofiarnej działalności.
2. Apel Serca Chrystusa
Stopniowo Chrystus stał się centrum
projektu jego życia. Szczególnie w Słowie Bożym Ojciec Dehon czerpie
swoje natchnienie. Z Biblii czerpie, dzięki łasce mu udzielonej, tematy,
które przemawiają wprost do jego serca i które staną się wytycznymi
liniami jego życia: „Z Chrystusem zostałem przybity do krzyża. Teraz zaś
już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus. Choć nadal prowadzę życie w
ciele, jednak obecne życie moje jest życiem wiary w Syna Bożego, który
umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie” (Ga 2,20); „Dla mnie żyć –
to Chrystus” (Flp 1,21); „Ja przyszedłem po to, aby miały życie i miały
je w obfitości” (J 10,10); „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego
Jednorodzonego dał, aby każdy kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał
życie wieczne” (J 3,16).
Ustawiczne szukanie osobistej komunii z
Chrystusem, znaczy jego życie: „Mogę żyć jedynie w zjednoczeniu z
Chrystusem. W przeciwnym wypadku jestem zagubiony i moja dusza jest jak
okręt znoszony z prądem” (NQT IV/1887). To jest podstawowa pewność,
która jest motywem wszystkiego: Bóg jest Miłością, miłością w pełni
objawioną i ofiarowaną w Jego Synu Jezusie, Słowie wcielonym. W ten
sposób Ojciec Dehon mówi o Ewangelii: „Ewangelia jest życiem Jezusa,
opowiadaniem o tej wielkiej manifestacji miłości, która trwała 33 lata”
(OSP 5.447). I dodaje: „Serce Jezusa, miłość Jezusa, oto cała
Ewangelia”.
Dla niego bowiem, karmionego wielkimi
tradycjami mistycznymi Kościoła i wrażliwego na duchowy klimat swego
czasu, Bóg w Ewangelii objawia się jako miłość w Sercu ludzkim jego
Syna. Serce, z którym Jezus żyje wśród nas: pełne współczucia i
miłosierdzia, serdeczne, zdolne uzdrawiać i przebaczać, aby przywrócić
życie i nadzieję i otworzyć radość komunii. Serce, które na koniec
swojej Męki, jako „szczyt miłości” (OSP 2, 305) zostaje otwarte na
krzyżu: na znak, że „wszystko wykonało się” (J 19,30). Z wielką
pobożnością Ojciec Dehon rozważa drogocenne świadectwo Jana, umiłowanego
ucznia, i powtarza słowa proroka: „Będą patrzeć na Tego, którego
przebili” (J 19,37). W tej miłości „aż do końca” (por. J. 13,1), Ojciec
dokonuje pojednania rodzaju ludzkiego. Otwarte Serce Zbawiciela staje
się źródłem Ducha Świętego: tam rodzi się Kościół, święta Oblubienica
nowego Adama i rodzi się nowa ludzkość i nowe wszystko, na chwałę i
cześć Boga.
Iść do Jezusa, uczyć się od niego,
kontemplować Jego Serce, karmić się u źródła zbawienia, aby ofiarować je
braciom i siostrom poprzez liczne posługi ministerialne i przez dar
życia: tak można streścić projekt, którym żyje i który przekazuje nam
Ojciec Dehon. „Rana Serca Jezusowego jest wymowną szkołą miłości.
Kontemplując przebity bok, zostajemy podbici przez miłość i pragniemy
miłować przez tę piękną miłość współczucia, która sprowadzając najpierw
serce do nieskończonej litości, po-tem podnosi je, umacniając dla
spełniania wszystkich zadań” (OSP 5, 473).
Ażeby odpowiedzieć na otrzymaną miłość, ze
św. Pawłem modli się gorąco: „Panie, co mam czynić?” (Dz 22,10). Jak
Apostoł, z poczuciem realizmu i z pokorą szuka i przyjmuje odpowiedź we
wspólnocie Kościoła, w głoszonym i przeżywanym Słowie, w sakramentach, w
osobach, które biorą udział w jego rozpoznaniu i które pomagają
sprecyzować jego wkład w misję Ludu Bożego. Codziennie odna-wia swoją
gotowość, przyjmując za swoje postawy Jezusa i Maryi: „Oto idę, ażeby
pełnić, Boże, two-ją wolę. Oto ja służebnica Pańska”: W tych słowach
tkwi całe nasze powołanie, nasz cel, nasze zada-nia i nasze obietnice”
(OSP 6, 401).
3. Zaangażowanie dla Królestwa Bożego
Od „pobożności” do zaangażowania: oto cały
nasz Ojciec Dehon! Otwarty na świat swego czasu, na który patrzy z
ufnością człowieka wierzącego i umie przeprowadzać analizę w świetle
historii i nowych wyzwań ery przemysłowej, kompetentny naukowiec, który
wybiera bezpośredni kontakt z rzeczywistością, człowiek wielkiej
kultury, zdolny do tego, aby być obecnym tam, gdzie szuka się rozwiązań
problemów swego czasu, zdecydowanie zaangażowany w przemianę
społeczności. Jest w pełni świadomy „społecznego zła”, nie ignoruje
problemów i niepewności, ale stawia czoło wszystkiemu z pozytywnym
spojrzeniem, karmiony kontemplacją miłości, która zbawia: „Nic nie zdoła
nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu
naszym” (Rz 8, 39).
Zło istniejące w Kościele i w społeczności
jego czasu, znajdują w nim echo, które prowadzi go do działania, oddając
w służbę Chrystusa wszystko to, czym jest i co ma. Jest świadom, że
wymaga to odrzucenie pozycji zbyt łatwych i zamkniętych w sobie,
kontestuje fałszywe poglądy w społeczności i w Kościele; nalega mówiąc,
że trzeba wyjść z zakrystii, aby „iść do ludu”, uprzywilejowanego
adresata Dobrej Nowiny. Bez wykluczania kogokolwiek, w harmonii z
Ewangelią, staje blisko cierpienia, prawnych żądań i nadziei
„maluczkich”. W tym wszystkim zamierza służyć Królestwu Bożemu,
„królestwu Serca Jezusa w duszach i w społeczeństwach”, Królestwu
„społecznemu”, które ma doprowadzić do przemiany społeczności według
wartości Ewangelii.
Ta jego pasja życia jawi się konkretnie na
różnych płaszczyznach. Przekonany głęboko o niezastąpionej roli kapłanów
i zakonników w służbie Królestwa i z wielkim szacunkiem dla łaski
kapłaństwa oraz powołania do konsekracji w życiu zakonnym, będzie
niestrudzenie zwracał uwagę na ich duchową i intelektualną formacje.
Duszpasterstwo, które prowadził w parafii w Saint-Quentin, na północy
Francji, skłania go do odnowy metod chrześcijańskiej formacji.
Dramaty młodzieży, pozostającej bez
odpowiedniej ludzkiej i chrześcijańskiej formacji, która pozwoliłyby
zrealizować się jej i dokonać wkładu w Kościół i w społeczność,
przyczyniają się, w szczególny sposób, do spotęgowania jego wrażliwości
i twórczości. Poświęci się jej szczególnie tak na płaszczyźnie
osobistej, jak na płaszczyźnie dzieł formacji i wychowania.
Niesprawiedliwość i degradacja społeczna w
jakiej żyje proletariat jego czasów, powoduje w nim danie podwójnej
odpowiedzi: tworzy dzieło bezpośredniej opieki, aby stawić czoło
sytuacjom, w których występują największe braki oraz angażuje się w
działalność na płaszczyźnie politycznej, społecznej i kulturowej, aby
ujawnić przyczyny niesprawiedliwości i nędzy. Stąd staje się gorącym
propagatorem społecznej nauki Kościoła, a szczególnie społecznych
encyklik Leona XIII: uczestniczy czynnie w społecznym ruchu
chrześcijańskim, na przełomie XIX i XX wieku i staje się głównym
interpretatorem i promotorem tych encyklik.
Świadomy wzrastającej roli środków
komunikacji w budowie przyszłości, korzysta z nich szeroko i przyczynia
się do ich rozwoju zakładając dziennik i publikując wiele pism, które
mają jedyny cel, szerzenie Królestwa Serca Chrystusa.
Głęboko tkwiący w środowisku francuskim,
Ojciec Dehon nie ogranicza swej działalności do własnej tylko ojczyzny.
Podróże podejmowanie przez niego od młodości, otwartość umysłu i
doświadczenia w wymiarze kościelnym powodują, że otwiera się na
rzeczywistości Afryki, Ameryki Południowej i Azji, gdzie kontakty ze
światem zachodnim stwarzają nowe okazje, ale też przyczyniają się
powstawania nowych problemów ludzkich i społecznych. Te nowe
rzeczywistości sprawią, że będzie na nie bardzo uważny i wrażliwy oraz z
czasem staną się głównymi punktami jego zatroskania i działania. Chociaż
nie żył na misjach jako misjonarz, to „missio ad gentes” będzie jednym z
głównych celów Zgromadzenia przez niego założonego.
4. Zgromadzenie w łonie Kościoła
Kościół, „wielkie dzieło Jezusa” (OSP 2,
621), jest żywotnym środowiskiem, w którym zrodziło się i wzrastało to
doświadczenie wierności Ewangelii. Z zapałem, entuzjazmem i
posłuszeństwem, Ojciec Dehon miłuje Kościół, zrodzony z Serca Jezusa.
Miłuje i czci tych, którzy są następcami Apostołów, którzy otrzymują od
Chrystusa wymagające zadanie troski o trzodę w Jego imię. I całym sercem
raduje się, że należy do Ludu Bożego, dzieląc jego prostą pobożność jako
swoje różnorakie zaangażowanie, aby „iść na cały świat i głosić
Ewangelię wszelkiemu stworzeniu” (Mk 16,16).
Lata studiów w Rzymie i uczestnictwo, jako
stenografa w I Soborze Watykańskim przyczyniły się w decydujący sposób
do umocnienie jego związania z Kościołem powszechnym. Świadomy wartości
i ograniczeń Kościoła swego czasu, nie ogranicza się do analizy z
dystansu czy o charakterze krytycznym istniejącej rzeczywistości, ale
bierze na serio wezwanie Boga, aby dać swój wkład w odnowę kościelną. W
wieczór otwarcia Soboru (8 grudnia 1869), z entuzjazmem, ale również z
pragnieniem wzrastającego zaangażowania pisze do swoich rodziców: „Po
byciu świadkiem takiego ukazania Kościoła, odczuwam nowy i palący zapał,
aby pracować dla nieba, którego Kościół na ziemi jest jedynie jego
przedsionkiem”.
Po powrocie do Francji, gdy rozpoczyna swą
apostolską działalność, posłuszny „postępującemu działaniu” łaski, jego
zainteresowanie kieruje się ku życiu zakonnemu, aby realizować bardziej
konkretnie swoje pragnienie konsekracji: zjednoczenie serca z Sercem
Chrystusa, w apostolskiej posłudze powierzonej przez Kościół. Ten
podwójny wymiar doprowadzi go do założenia Zgromadzenia Księży
Najświętszego Serca Jezusowego, z którym wiąże, w szczególny sposób,
łaskę Ducha Świętego udzieloną mu dla służby Kościołowi i światu.
W Zgromadzeniu, któremu poświęca swoje
energie i siły, Ojciec Dehon nie zaniedbuje swej wrażliwości w stosunku
do powszechnego Kościoła. Widzi on bowiem Zgromadzenie zawsze w łonie
Kościoła powszechnego, w procesie płodnej komunii, jaka rozpoczęta wśród
współbraci, jest podzielana z innymi zakonnymi instytutami i ze
świeckimi, w uczestniczeniu we wspólnej misji świata. Miłować Jezusa i
służyć mu w braciach, oto najgłębsza istota naszej przynależności do
Kościoła: „Wszystko streszcza się w miłości” (OSP 2, 495). Dlatego nie
przestaje skupiać swoich uczniów wokół ostatniej prośby Chrystusa:
„Niech będą jedno”, „Sint unum”, co we wspólnotach Instytutu objawia się
w jedności pomimo różnorodnych języków i kultur, jako wyrażenie
powszechnej miłości Serca Zbawiciela.
Ta komunia wyraża się i karmi w szczególny
sposób w Eucharystii „darze Serca Jezusa” (OSP 2, 44), i centrum życia
Kościoła. Eucharystia stanowi, razem z codzienną adoracją, która jest
jej kontynuacją, punkt spotkania życia duchowego, wspólnotowego i
apostolskiego. Każdego dnia współbracia odnawiają się przez tę tajemnicę
ożywiającej miłości: „Eucharystia jest ogniskiem, fundamentem, centrum
każdego życia, każdego apostolstwa” (NQT XXV/1910, 46-47).
5. Żyć i umierać w Chrystusie
Zakorzeniony w miłości Boga, którą odczuwa
jako fundament i punkt jedności całego swego życia, Ojciec Dehon żył
życiem pełnym dynamizmu i entuzjazmu, ale przeżywał także wielkie i
liczne trudności, wątpliwości, wahania i braki. Cierpienie, siła i upór
z którymi stawiał czoło życiu, były zawsze połączone z pokojem i
dobrocią, postawami, które pozwoliły go poznać jako „très bon père”.
Sekretem tego pokoju i tej zdolności miłowania, serdeczności i mocy, a
równocześnie zdolności reagowania, walki, marzenia i planowania,
odkrywamy w jego osobistym zjednoczeniu z Sercem Chrystusa: „Kto chce
szerzyć królestwo Najświętszego Serca winien przede wszystkim poświęcić
mu całe swoje życie” (OSP 4, 202).
Jego ostatnie słowa są właśnie wyrazem
odpowiedzi na tę otrzymaną i odwzajemnioną miłość. Na łożu śmierci,
czując, że zbliża się godzina wielkiego spotkania z Bogiem, mówi,
kierując wzrok na obraz Serca Jezusa: „Dla Niego żyłem, dla Niego
umieram”. I tak zasnął w Panu 12 sierpnia 1925 roku.
Swoim uczniom, w swym testamencie duchowym
napisał, jako swoją ostatnią wolę, która jest równocześnie darem,
poleceniem i wskazaniem drogi: „Pozostawiam wam największy skarb, Serce
Jezusa” (Testament Duchowy).
6. Wyzwanie do powrotu do korzeni założenia
To jest właśnie skarb, jaki otrzymaliśmy w
Kościele, który Ojciec Dehon pomógł nam odkryć, nim żyć i głosić. Jak
wszystkie charyzmaty w Kościele, również on jest darem Ducha Świętego
dla wzrostu Mistycznego Ciała Chrystusa. Przez beatyfikację, Kościół
uznaje go jako dar Boga dla swego ludu i przedstawia go wiernym jako
drogę komunii z Bogiem, jako skuteczną miłość braterską i zaangażowanie
w budowanie Jego Królestwa.
Moment ten nabiera szczególnego znaczenia,
jako radosna celebracja i jako wyzwanie do wierności, dla członków
Zgromadzenia Księży Najświętszego Serca Jezusowego, które Ojciec Dehon
chciał połączyć ściśle ze swym duchowym doświadczeniem i ze swym
zaangażowaniem służby Kościołowi i społeczności.
W świetle tego wydarzenia, nabiera nowej
siły apel ostatniej Kapituły Generalnej Zgromadzenia, aby „powrócić do
korzeni założenia” naszego zakonnego i sercańskiego życia. Powrót do
korzeni założenia nie oznacza odrzucenie całej przeszłości, aby
rozpocząć od nowa. Przeciwnie, stanowi pozytywną ocenę przekazanej
tradycji, którą uważa się jako ważną i płodną dla czasów, w których
żyjemy. Dla nas, powrót do korzeni oznacza powrót do początków,
przyjmując nowość życia, które Duch Święty wzbudza w Kościele i fakt, że
Ojciec Dehon idąc za wskazaniem Św. Jana, pouczył nas, by widzieć, że
otwarte Serce na krzyżu pozostało otwarte, jako źródło życia, w
obecności Chrystusa zmartwychwstałego pośród swoich. Powrót do korzeni
oznacza także wykonywanie naszego zaangażowania w duchu autentyczności i
odnowy, które charakteryzowało życia Ojca Dehona. Deklaracja Kościoła
nie ubiera jego dziedzictwa w statyczną aureolę, umieszczając je poza
czasem, lecz nadając mu nową szatę widzialności i dynamizmu, proponuje
je jako drogę do świętości. Z nim uczymy się, wychodząc od kontemplacji
Serca Chrystusa, dostrzegać wyzwania, zasoby i problemy dzisiejszego
świata i dawać nowe odpowiedzi, żyjąc solidarnością i krocząc po drogach
nadziei.
Wsłuchując się w założyciela, Kapituła
Generalna przedstawiła trzy filary tego powrotu do korzeni założenia:
pogłębienie i uczynienie naszym duchowego doświadczenia Ojca Dehona
poprzez studium, modlitwę i refleksję, które stałyby się życiem (powrót
do Serca Chrystusa); podjęcia wyzwania Komunii żyjąc we wspólnotach
braterskich, jako pierwsze świadectwo i znak obecności Królestwa Bożego
(otworzyć serce na braci); otwarcie się, z wielkoduszną gotowością, na
misję dzisiejszego świata, z jego problemami i możliwościami, starając
się budować, razem ze wszystkimi ludźmi dobrej woli, Królestwo Serca
Chrystusa (dać Serce światu).
W ścisłej komunii z innymi instytutami
życia konsekrowanego, zwłaszcza z tymi, z którymi podzielamy duchową i
apostolską wrażliwość, jaka charakteryzowała życie Ojca Dehona,
pragniemy w dalszym ciągu dawać Kościołowi i społeczności wkład naszej
konsekracji, która ma być kontemplacyjnym otwarciem na miłość Boga oraz
solidarną i radosną służbą ludziom, poczynając od maluczkich i
potrzebujących.
Ojciec Dehon podzielał zawsze z wieloma
ludźmi świeckimi, mężczyznami i kobietami różnych stanów i pełniących
różne społeczne zadania, swoje duchowe doświadczenie i swoje
zaangażowanie przemiany świata. Jego beatyfikacja – jako uznanie
kościelnej doniosłości jego drogi – stanowi propozycję chrześcijańskiego
życia, która nie może pozostać przypisana do jednego instytutu
zakonnego, ale która winna zostać przekazana wszystkim. Dla wszystkich
nas, którzy się nim inspirujemy, moment ten stanowi wyzwanie do
odnowionego zaangażowania, by żyć i dawać poznać, w łonie wspólnoty
chrześcijańskiej, tę samą duchowość. Rodzina Sercańska, złączona duchową
bliskością, która ma swoje początki w Ojcu Dehona, jest powołana do
ubogacenia Kościoła przez to zwrócenia szczególnej uwagi na centralną
tajemnicę Serca Chrystusa, która rodzi postawę solidarnej gotowości w
służbie Królestwa Bożego.
7. Oddając cześć Sercu Chrystusa
Posyłamy wam to orędzie właśnie z okazji
zbliżającej się uroczystości Serca Jezusa, uroczystości, która streszcza
i wyraża uczucia Zgromadzenia. Życzymy, aby ta uroczystość była kolejną
okazją oddania czci Bogu poprzez charyzmatyczne dziedzictwo otrzymane od
Ojca Dehona, ażeby pozwoliła nam zrozumieć, że centrum historii i życia
Kościoła stanowi tajemnica miłości Boga Ojca, przedziwnie objawiona w
Jego Synu i ustawicznie rozlewana w sercu wiernych przez Ducha Świętego.
Niech zbliżająca się już beatyfikacja,
która ukaże nam Ojca Dehona jako przykład, jako przewodnika i
pośrednika, skłoni nas do życia i proponowania, z odnowionym
zaangażowaniem Kościołowi i dzisiejszym ludziom, orędzie, które
otrzymaliśmy, aby uczynić Chrystusa Sercem świata.
Jego wstawiennictwo jest łaską, która nas
wesprze na tej drodze, jaką z otwartym i solidarnym sercem chcemy
przejść na ścieżkach historii.
Z braterskim pozdrowieniem w Panu
O. José Ornelas Carvalho SCJ
Przełożony Generalny
ze swoją Radą
|