![]() |
|
Powrót | Zarząd | Klerycy | Kronika | Wykładowcy | Kalendarz | Historia | Wstań | Kandydaci | Nowicjat | Misje |
|
"Kwalifikacja moralna środków wczesnoporonnych"
„Bóg jest miłością i w samym sobie przeżywa tajemnice osobowej komunii miłości. Stwarzając człowieka na swój obraz […] Bóg wpisuje w człowieczeństwo mężczyzny i kobiety powołanie, a wiec zdolność i odpowiedzialność za miłości i wspólnotę”[1]. Jedność mężczyzny i kobiety w małżeństwie oraz ich otwarcie na życie jako konkretny wyraz realizacji tego powołania, są również „sposobem naśladowania w ciele wspaniałomyślności i płodności Stwórcy”[2]. Zatem płodność ludzka, która ma swój najgłębszy fundament w miłości, jawi się przed małżonkami jako dar, a jednocześnie cel małżeństwa. W tej perspektywie także dziecko będące owocem „współpracy” małżonków – uczestników ojcostwa samego Boga – w przekazywaniu życia, winno być postrzegane jako największy dar małżeństwa[3]. Dopiero na tym tle można w miarę rzetelnie spojrzeć na fakt oddzielenia sfery płciowości od wymiaru prokreacyjnego, swoistej chęci „panowania nad płodnością”, na korzyść niczym nieskrępowanej wolności w sferze seksualnej, jakie mają miejsce od czasu pojawienia się tzw. technik antykoncepcyjnych. Trzeba podkreślić, iż współcześnie panuje w tym względzie duże zamieszanie. Właśnie ten fakt stanowił główną inspirację do studium tego zagadnienia. Często bowiem błędnie klasyfikuje się właśnie w ramach praktyk stricte antykoncepcyjnych, tzn. działań, które mają za cel uniemożliwienie poczęcia lub prowadzą do tego, inną grupę preparatów będących z natury wczesnoporonnymi. Tymczasem te ostatnie przejawiają cechy aborcyjne. Ich działanie bowiem, mimo często mniej lub bardziej świadomie mylnej terminologii, opiera się na zniszczeniu nowopowstałego zarodka ludzkiego w drogach rodnych kobiety lub jego wydalenie z jej organizmu jeszcze przed zagnieżdżeniem w ścianach macicy. Zasadniczy cel niniejszej pracy koncentruje się właśnie na charakterystyce środków, które z uwagi na swoją mechaniczną strukturę lub skład chemiczny indukują poronienie w pierwszych dniach powstałego i rozwijającego się ludzkiego zarodka. Powaga i aktualność tego zagadnienia wynika choćby z faktu przywoływanej już błędnej, tendencyjnej terminologii w kwalifikowaniu omawianych specyfików do grupy metod antykoncepcyjnych. Odzwierciedla to zresztą przytoczona literatura, wśród której nierzadko spotkać można pozycje teologiczne, błędnie opisujące środki wczesnoporonne jako nie dopuszczające do zapłodnienia. Z uwagi na to, w miarę kompetentny i adekwatny do powodowanych skutków użycia owych preparatów opis, jest możliwy wyłącznie w oparciu o analizy przynajmniej w pewnej mierze interdyscyplinarne. Dlatego sięgnięto w tych poszukiwaniach nie tylko do źródeł teologicznych, ale również do pozycji z zakresu biologii, medycyny czy ginekologii. Kościół katolicki jako strażnik prawdy o zamyśle Boga względem małżeństwa i rodziny stara się spojrzeć na ten problem nie tylko z punktu widzenia wewnętrznego zła moralnego wynikającego z oddzielenia małżeńskiej jedności od potencjalności poczęcia. Magisterium podkreśla bowiem, że „problem przekazywania życia, podobnie jak każdy inny problem dotyczący życia ludzkiego, powinien być tak rozpatrywany, aby – poza aspektami cząstkowymi, należącymi do porządku biologicznego, psychologicznego, demograficznego czy socjologicznego – uwzględnił całego człowieka i całe jego powołanie, obejmujące nie tylko porządek naturalny i doczesny, ale również nadprzyrodzony i wieczny”[4]. Chociaż zacytowany numer z Encykliki Pawła VI Humanae Vitae nie należy do najczęściej przytaczanych tekstów tego dokumentu w kontekście oceny jakichkolwiek praktyk regulacji poczęć, w tym również tzw. metod antynatalistycznych, to jednak trzeba zauważyć, że bez tego fundamentalnego w optyce chrześcijańskiej odniesienia, stanowisko w tej sprawie nigdy nie będzie właściwie ujęte. Oczywiście nie umniejsza to roli, podkreślonej zresztą także w kolejnych numerach Encykliki, chrześcijańskiej wizji osoby ludzkiej czy miłości oblubieńczej, która jest fundamentem wspólnoty małżeńskiej. I tylko w odniesieniu do niej winno się realizować powołanie małżonków do odpowiedzialnego rodzicielstwa[5]. Plan pracy skonstruowano w taki sposób, by jej pierwszy rozdział dotyczył ogólnej charakterystyki zjawiska, rozdział drugi koncentrował się na moralnych aspektach studiowanego zagadnienia, zaś rozdział trzeci omawiał szeroki kontekst kulturowy postaw antyrodzicielskich i antynatalistycznych oraz próbował ukazać odpowiedź Kościoła na takie podejście. Ostatnia część tego rozdziału została poświęcona próbie poszukiwania określonych sposobów praktycznego realizowania ideałów kultury i cywilizacji życia. Taki układ treści ma zapewnić zachowanie zasad jej rozłączności, adekwatności i logiczności. W oparciu o tzw. zasadę całościowości, czyli koherentną wizję osoby ludzkiej postrzeganej jako jedność cielesno-duchowa, analiza moralnego aspektu stosowania środków wczesnoporonnych nie może więc pominąć następstw natury fizjologicznej, na czym w znacznym stopniu koncentruje się pierwszy rozdział niniejszej pracy. Została w nim wyjaśniona podstawowa terminologia, przedstawiona geneza i uwarunkowania historyczne mające wpływ na pojawienie się tego typu preparatów. Wyjaśnione zostaną także mechanizmy działania poszczególnych grup środków tego rodzaju. Warto podkreślić, że charakterystyka ta nie mogłaby nabrać wyrazistości w przypadku pominięcia zilustrowania przebiegu cyklu menstruacyjnego kobiety, którego fizjologiczne implikacje, z uwzględnieniem znaczenia w tym procesie hormonów płciowych, stanowiły i nadal stanowią podstawę wytwarzania i udoskonalania omawianych specyfików. W tym kontekście została także ujęta kwestia skuteczności użycia tych środków, czyli stopnia gwarancji lub przypuszczalności wywołania oczekiwanego skutku. W swym zasadniczym kształcie interpretacja moralna omawianego problemu opiera się jednak na odczytaniu konsekwencji użycia tych preparatów w świetle kolejnych segmentów pierwszego działu trzeciej części Katechizmu Kościoła Katolickiego. Stanowić to będzie treść rozdziału drugiego. W ten sposób dokonana zostanie próba wykazania konkretnych implikacji zastosowania środków wczesnoporonnych jako degradujących nie tylko godność każdego z małżonków jako osób, ale mających również swoje destrukcyjne odniesienie do szeroko pojmowanej wspólnoty ludzkiej i ukierunkowania soteriologicznego chrześcijańskiej moralności. Analiza ta w wielu miejscach odpowiada postulatom czysto racjonalnym, dlatego może być o tyle cenna, że poza teologicznym ujęciem cnót, odpowiada uniwersalnym ujęciom wartości, takich jak choćby godność człowieka, jego wolność itp. Rozdział trzeci ukazuje szerokie ramy kontekstu kulturowego i społecznego, w jakich dokonuje się tzw. erotyzacja kultury, zakorzeniona w konsumpcyjnym stylu życia, a swoimi skutkami sięgająca w sam rdzeń istoty małżeństwa i rodziny. W tym kontekście przywołane zostaną różne formy manipulacji w propagowaniu metod antynatalistycznych, w tym środków wczesnoporonnych. Wpisują się one w ogół przemian społecznych, politycznych, a nawet gospodarczych, lapidarnie określanych mianem kryzysu życia oraz kultury czy cywilizacji śmierci[6]. Jest to kwestia o tyle istotna, iż poza groźnymi i uderzającymi w godność osoby czy wspólnoty małżeńskiej konkretnymi implikacjami natury fizjologicznej, psychologicznej, socjologicznej czy teologicznej, postawy antynatalistyczne i antyrodzicielskie kształtują także swoistą mentalność, przybierającą znamiona ideologii przeciwnej ludzkiemu życiu. Jej korzenie tkwią i sięgają znacznie głębiej niż prosta wizja własnej płciowości, ludzkiej płodności czy nawet koncepcji wolności, „która widzi w prokreacji przeszkodę dla pełnego rozwoju osobowości człowieka”[7]. Dlatego także skutki działań antynatalistycznych wykraczają nie tylko poza sferę moralności osobistej każdego z małżonków czy dotyczącej ich wzajemnych odniesień, ale deformują sens cielesności i płciowości nadany przez samego Stwórcę. Prezentowaną kwestię trzeba zatem ujmować w kilku wymiarach oddziaływania, takich jak wymiar: metafizyczny, religijny, społeczno-kulturowy i moralny. W konfrontacji z tą mentalnością Kościół stale próbuje ukazać rzeczywistość ludzką w całej jej integralności i złożoności. Jest to o tyle trudne, że poza refleksją nad fenomenem człowieka, który „jest pierwszą drogą, po której winien kroczyć Kościół”[8], zagadnienie przekazywania życia wiąże się z refleksją nad małżeństwem i rodziną – „drogą pierwszą i z wielu względów najważniejszą”[9] Kościoła. Kompetentny i rzetelny namysł nad integralnym widzeniem człowieka nie jest zatem możliwy w oderwaniu od perspektywy małżeństwa i rodziny. Taka jest logika chrześcijańskiego Objawienia. „Seksualność to rzeczywistość głęboko zakorzeniona w człowieku, dlatego jego zachowania seksualne zależą od historii życia i uczuciowości, od wychowania lub jego braku”[10]. Ważne jest zatem, iż oprócz oceny tego zła, jakie staje się udziałem człowieka w wyniku braku właściwej odpowiedzi na małżeńskie i rodzicielskie powołanie, Kościół poszukuje rozwiązań na miarę osoby i ogarnia duszpasterską troską wszystkie dążenia zmierzające do kształtowania kultury życia. Stąd istotna rola sakramentu pokuty, ale także potrzeba wychowania i praktycznych rozwiązań, czemu w znacznej mierze zostanie poświęcony rozdział trzeci niniejszej pracy. Tworzenie współczesnej cywilizacji pro-live, w tym ochrona i promocja małżeństwa i rodziny winny być bowiem realizowana na wielu płaszczyznach i przy współpracy wielu podmiotów, instytucji czy organizacji państwowo-kościelnych. Poza wspomnianym kluczem interdyscyplinarności w doborze literatury, w pracy wykorzystano także publikacje kwestionujące katolicką etykę seksualną. W studium nad problemem stosowania środków wczesnoporonnych zostanie zastosowana metoda analityczna, w tym także krytyczna interpretacja literatury przedmiotu (przykłady błędnej terminologii, stanowiska antykościelne itp.). Każdorazowe zaś wnioskowanie będzie z kolei efektem posłużenia się metodą syntetyczną. Bibliografia źródłowa została uporządkowana według kryterium ważności dokumentów Magisterium Kościoła, a następnie według porządku wydania. Natomiast klasyfikacji literatury przedmiotu dokonano w kolejności alfabetycznej. [1] FC, nr 11. [2] KKK, nr 2335. [3] Por. Tamże, nr 2378. [4] HV, nr 7. [5] Por. A. Szostek, 30-lecie Encykliki „Humanae Vitae”. Otwarcie sympozjum, w: J. Nagórny, K. Jeżyna [red.], Człowiek Miłość Rodzina. „Humanae Vitae” po 30 latach. Materiały z sympozjum KUL (3-4 grudnia 1998), Lublin 1999, s. 11. [6] LR, nr 2. [7] EV, nr 13. [8] Jan Paweł II, Encyklika „Redemptor Hominis”, Watykan 1979, nr 14. [9] LR, nr 2. [10] X. Lacroix, Seksualność w czasach AIDS, w: P. Aszyk [red.], Bioetyka. Naglące pytania, Warszawa 2005, s. 41.
|