|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
VII Spotkanie Młodzieży w Mołdawii 1-3.08.2005 r. "Chcemy pokłonić się Panu"
W dniach od 1 do 3 sierpnia 2005 r. w miejscowości Raszków w Mołdawii odbyło się VII Spotkanie Młodzieży zorganizowane przez Księży Sercanów pracujących w tym kraju. Tematem przewodnim było hasło: "Chcemy pokłonić się Panu". W spotkaniu uczestniczyło ok. 250 osób młodzieży. Przyjechaliśmy do Raszkowa na zaproszenie ojca Marcina aby wziąć udział w Dniach Młodzieży. Raszków zachwycił nas od samego początku piękną okolicą, górami, Dniestrem, ciszą. Bardzo miło zaskoczyła nas tutejsza gościnność Ojców Sercanów, Sióstr i parafian. Dzięki nim poczuliśmy się jak w rodzinie. Swój pobyt rozpoczęliśmy pielgrzymką do Swobody- Raszkowa, którą przeżyliśmy wspólnie z raszkowską młodzieżą. Było to dla nas równocześnie pierwsze spotkanie z lokalnym Kościołem i tutejszym duchowieństwem. Kolejne dni były czasem przygotowań do spotkania młodzieży. Spotkaliśmy wielu młodych ludzi, u których zobaczyliśmy ogromne pragnienie przeżywania obecności żywego Boga. Potrzebowali oni świadectwa wiary, zachęty do modlitwy, pytali o to, jak na co dzień żyć z Jezusem. Ważnym momentem był dla nas czas spotkań w małych grupach, gdzie mogliśmy usłyszeć o ich problemach, wątpliwościach i podzielić się swoim świadectwem. Między nami zawiązały się relacje i żal było się rozstawać. Jesteśmy Bogu wdzięczni za pobyt w Raszkowie. Będziemy się modlić za Kościół i młodzież, aby Duch Święty odnawiał to miejsce.
Oto nasze osobiste wrażenia z pobytu w Raszkowie: „Doświadczyłem wewnętrznej jedności z mieszkańcami, czułem się jak w wielkiej rodzinie, wszędzie bracia i siostry oraz uśmiechy” Szymon z Poznania
„Dotknęło mnie, że Raszków jest takim pięknym miejscem i że żyją tu tak otwarci ludzie. Kiedy poznałam niektórych młodych ludzi, okazało się że jest w nich wiele pytań dotyczących życia Kościoła. Dobrze, że mieliśmy możliwość spotkania z nimi w małych grupach. Dziękuję wam, że mogłam tu być, razem z wami się modlić i oddać pokłon Bogu” Egita z Łotwy
„Poruszyła mnie obecność tak wielu kapłanów i sióstr zakonnych i przyjacielskie relacje między nimi a zwłaszcza moment, gdy nowo wyświęcony kapłan udzielał błogosławieństwa swiom braciom. Spotkanie z biskupem i pytania młodzieży uświadomiły mi, że są oni zainteresowani życiem Kościoła. Szkoda, że było tak mało czasu na bliższe poznanie się i rozmowy, trzy dni minęły bardzo szybko” Ingrida z Łotwy
„Raduję się, że dane mi było zobaczyć powstający z martwych Kościół w Mołdawii, Kościół młody, nabierający Bożego Ducha. Poruszyła mnie obecność młodych kapłanów, spalających się dla Królestwa Bożego, oraz to, iż Pan obdarza łaską powołania do kapłaństwa i życia zakonnego młodych ludzi z tego kraju – że jest nadzieja na to iż Kościół mołdawski się usamodzielni. Wierzę, że na spotkanie młodzieży nikt nie trafił przypadkiem – że to sam Bóg zgromadził i wezwał tych młodych ludzi – zarówno wierzących jak i tych, którzy deklarowali się jako poszukujący czy nawet jako ateiści. Dziękuję Bogu za gościnność tutejszych parafian z księdzem proboszczem na czele... Cóż, im dalej się jedzie na Wschód, tym większa gościnność i otwartość ludzi;-)” Michał z Wrocławia
"Piękne krajobrazy, cudowna rzeka, odnowiony kościół, gościnni ludzie, ale szczególnie zachwycająca jest wzrastająca tu wiara i rodzący się Kościół. Wiem, że Duch Święty działa tu, sprowadził do tego miejsca nas i młodzież na wspólne spotkanie oraz modlitwę. Nikt nie znalazł się tu z przypadku i wierzę, że nikt nie wyjechał stąd bez zasianego ziarna w jego sercu. Ogromnie cieszyły mnie rozmowy z różnymi osobami i wzajemna pomoc. Każdy z nas otrzymał tu wielkie bogactwo. Bogu niech będą dzięki za te dni, za spotkanych tu ludzi i za całe to miejsce.”
Przyjechaliśmy na to spotkanie, ponieważ jesteśmy w poszukiwaniu. Jesteśmy młodzi i potrzebujemy widzieć światło. Te trzy dni chcielibyśmy ofiarować Panu, chcieliśmy oddać Mu pokłon zachwytu Jego dziełem i pokłon dziękczynienia. „Czy Mnie miłujesz?” Zrozumieliśmy, że na nowo mamy odpowiedzieć na to pytanie. A jak? Na naszej drodze krzyżowej zrozumieliśmy to: mamy złożyć świadectwo dobrego, prawdziwego chrześcijanina. A jeszcze powinniśmy nie być tchórzami w obliczu naszych grzechów. „Nazwij grzech po imieniu!” Tajemnica spowiedzi świętej pojedna nas na nowo z naszym Panem. Tylko On da nam szanse zacząć od nowa i do tego nie samymi, tylko wypełnieni Jego łaską. Przez te trzy dni w świątyni, obok Chrystusa znajdowaliśmy schronienie przed słońcem, piorunami i burzą, przed samotnością i hałasem. Jak być razem, jak tworzyć wspólnotę, jak cieszyć się razem jeszcze powinniśmy uczyć. Ale chcemy tego! Prosimy o to! A za dar miłości, dziękujemy Ci Panie! Uczestniczka z Bielc.
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||