| |
Powołanie kapłańskie i zakonne
Łaska powołania
przychodzi do duszy człowieka w różny sposób i w różnej formie. Do
jednych Bóg mówi cicho, delikatnie i spokojnie. Inni, aby usłyszeć
głos Boży potrzebują mocnego wstrząsu. Są tacy, których Bóg powołuje
już w łonie matki, jak to miało miejsce z prorokiem Jeremiaszem:
„Zanim ukształtowałem cię w łonie matki znałem cię, nim przyszedłeś
na świat poświęciłem cię i ustanowiłem cię prorokiem między
narodami”. Izajasz stał się prorokiem dopiero w 30 roku życia.
Bóg ukazał mu najpierw troski, cierpienia, nieszczęścia dotykające
ludzi, a potem rzekł do niego: „Kogo mam posłać? Kto by tam
poszedł?” I zaraz otrzymał odpowiedź od Izajasza: „Oto ja,
poślij mnie”. Święty Paweł natomiast potrzebował mocniejszego
bodźca. W chwili po ludzku sądząc najbardziej nieodpowiedniej, kiedy
pałał nienawiścią do wszystkiego co Chrystusowe, właśnie wtedy
został powołany przez Chrystusa do Jego służby. Piotrowi,
Andrzejowi, Jakubowi, Janowi i innym apostołom wystarczyły ciche i
serdeczne słowa: „Pójdź za mną”.
Bóg może
powoływać do swojej winnicy o każdej porze dnia i w każdym okresie
życia. Augustyna pozyskał Bóg głosem sumienia, który przemówił do
niego w mediolańskim parku. Ignacemu Loyoli posłużyło łóżko
szpitalne i wielka rana zadana mu przy obronie twierdzy.
Każdy powołany
posiada własną drogę powołania, która pozostanie ostatecznie Bożą
tajemnicą. Jeden z księży na pytanie jak poznał Zgromadzenie Księży
Sercanów odpowiedział: "Jako
chłopiec spotykałem się z klerykiem seminarium tarnowskiego.
Odwiedzał mnie w czasie swoich wakacji. Pozostały mi do dziś miłe
wspomnienia z tych spotkań. Będąc ministrantem od lat przedszkolnych
powolutku zbliżałem się do Chrystusowego ołtarza. Przyznam, że
bardzo ukochałem tę posługę. W 1928 roku pierwsi polscy sercanie z
Krakowa-Płaszowa poszukiwali pracowników, a szczególnie majstrów
budowlanych. Jednym z nich został brat mojej babci. Przyjeżdżając na
niedzielę po tygodniu pracy przy budowie domu macierzystego w
Krakowie, często chodził w pola by tam na łonie przyrody trochę
odpocząć. Dobiegałem do niego, a on opowiadał mi o Księżach
Sercanach. Gdy ukończyłem szkołę podstawową to przedstawiłem mamusi
moją wolę o wstąpieniu do Księży Sercanów. Był to rok 1947. Tak się
zaczęło przed 54 laty".
Powołanie
kapłańskie i zakonne jest jednym z najpiękniejszych wśród wszystkich
powołań, jakimi stale przemawia do nas Ewangelia – powiedział
papież Jan Paweł II. Powołanie kapłańskie i zakonne jest szczególnym
darem Boga dla osoby ludzkiej i dla całego Kościoła. Wzywa do
całkowitego poświęcenia i oddania swojej osoby Chrystusowi w
oblubieńczej miłości, do najpełniejszego z Nim zjednoczenia. Wzywa
do świętości prze naśladowanie Chrystusa ubogiego, czystego i
posłusznego, by w ten sposób być Chrystusowym światłem dla innych.
Wśród wielu
powołań kapłańskich i zakonnych jest też powołanie do Zgromadzenia
Księży Najświętszego Serca Jezusowego. Zgromadzenia, które zostało
założone we Francji w 1878 roku przez bł. Leona Dehona.
Centralną ideą tego
zgromadzenia jest postawa wynagrodzenia, czyli zadośćuczynienia
Bożemu Sercu za grzechy popełnione przez ludzkość. Zasadniczym więc
zadaniem Księży Sercanów jest wynagradzać Bogu za zło popełnione
przez ludzi w życiu osobistym i
społecznym. W duchu miłości i wynagrodzenia mają
Księża Sercanie podejmować różne prace apostolskie.
Polscy Sercanie pracują w
14 parafiach, z których największe znajdują się w Bełchatowie,
Lublinie, Sosnowcu, Krakowie. Liczną grupę stanowią księża
zaangażowani w pracę rekolekcyjną, prowadząc misje intronizacyjne
Bożego Serca, rekolekcje wielkopostne i adwentowe, rekolekcje dla
kapłanów i sióstr zakonnych.
Aktualnie ponad 80
polskich sercanów służy pomocą duszpasterską poza granicami kraju.
Obecni są w 16 krajach rozsianych na 3 kontynentach. W Europie:
Austrii, Finlandii, Francji, Niemczech, Szwajcarii, Białorusi,
Ukrainie, Mołdawii, Chorwacji; Afryce: Kamerunie, Kongo, RPA; w
Azji; Filipinach, Indiach, Indonezji
Wciąż potrzeba
nowych misjonarzy, gdyż wiele jest serc, które czekają na Ewangelię.
Chrystus mówi: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało.
Proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo”.
Idąc za wskazaniem Chrystusa modlimy się, aby Bóg posłał nowych
kapłanów swojemu Kościołowi, ponieważ żniwo jest rzeczywiście
wielkie. Współczesnemu światu
jeszcze bardziej niż za czasów Chrystusa potrzeba kapłanów – Dobrych
pasterzy.
-
Ludzi, którzy będą głosili
współczesnemu światu miłość Bożego Serca.
-
Ludzi, którzy będą przypominali o
powołaniu i ostatecznym przeznaczeniu człowieka.
-
Ludzi, którzy w epoce upadku
moralności, nieposzanowania godności ludzkiego ciała będą
przypominali, że ciało jest świątynią Ducha Świętego i że
stworzeni jesteśmy na obraz i podobieństwo Boże.
-
Ludzi, którzy będą ukazywali młodym
wyższe wartości. Przekonywali ich o potrzebie zachowywania w
życiu Bożych przykazań.
Dziękując dziś Bogu za to, że mamy
wśród siebie kapłanów, poświęcających się dla dobra naszych dusz,
jednocześnie prośmy Chrystusa Dobrego Pasterza, aby z troską i
miłością popatrzył na nas i wzbudził w sercach wielu młodych ludzi
pragnienie poświęcenia się służbie Bogu i ludziom, także i z naszej
parafii. Prosimy o to również przez wstawiennictwo bł. Ojca Lena
Dehona, założyciela Księży Sercanów.
Zapraszamy na Sercańskie Dni
Młodych:
 |
|